POZDROWIENIA ODE MNIE, KAŞ

489
Simena Village

Kiedy ludzie pytają mnie, za czym tęsknię najbardziej w Turcji, nie wiem od czego zacząć….Nie zostawiłam za sobą jedynie Turcji ale również ojczyznę mojego dziadka, którą również musiał opuścić -moją ukochaną Grecję. Dwa kraje, dwa narody, wielu przyjaciół, tysiące wspomnień i lata życia…

Puścilismy na cały regulator piosenkę „Kalbim Ege’de kaldi”, która towarzyszyla nam przez całą  drogę na trasie z wybrzeża Morza Śródziemnego (Antalya) nad Morze Egejskie.

Kaş, nasze piękne, wielobarwne miasto, które zasługuje na odkrycie każdej najmniejszej uliczki – jest jedną z popularniejszych destynacji w Turcji w ostatnich latach. Według danych z 2019 roku liczy 59716 mieszkańców. Małe, ale tętniące życiem (w sezonie)  i wesołe miasto Kaş.

Ulica w Kaş

Chyba nie ma nikogo, kto by go od razu nie polubił. Zameldowaliśmy się w centrum – w apartamencie Pera Pension (który zarezerwowaliśmy odpowiednio wcześniej przez internet), do którego trafiliśmy trochę umęczeni przebytą trasą. Właścicielka budynku, Pani Gizem, dała nam klucz do pokoju i powiedziała: „Zostawcie swoje bagaże i biegnijcie szybko na plażę Küçük Çakıl, póki słońce jeszcze nie zaszło”. Około 19:00 nie było  już prawie ludzi, niemal cała plaża i zatoczka dla Nas… dodało nam to duuużo dobrej energii. Po dłuższej kąpieli, zeszliśmy  z plaży i udaliśmy się do centrum aby uciszyć burczenie dochodzące z naszego żołądka. Chciałam pokazać mojemu mężowi jedno z najpopularniejszych dań w rejonie Morza Egejskiego – Yengen – które od razu polubił. Jeżeli kiedykolwiek trafisz do tego miejsca – koniecznie musisz spróbować tego przysmaku. Na tym skończył się nasz pierwszy wieczór w  malowniczym Kaş.

Ulica w Kaş

Drugiego dnia, zarezerwowaliśmy rejs na średniej wielkości jachcie (około 20 osób). Nie chcieliśmy na wycieczce słuchać muzyki a jedynie posłuchać szumu wiatru i morza oraz opowieści o  zatoczkach, które mieliśmy odwiedzić. Z tego powodu nasz wybór padł na  firmę Bermuda Tour. Opuściliśmy port w Kaş  dokładnie o godzinie 10:00 rano. Pierwszą przerwę mieliśmy w zatoce İnönü w której to przez pół godziny mogliśmy zażyć kąpieli lub spróbować snorkelingu w lazurowej wodzie. Następnie zakotwiczyliśmy w Aquarium Bay na lunch. Załodze naprawdę udało się zachwycić każde podniebienie i dotrzeć z serwowanymi potrawami do każdego – byłam bardzo wdzięczna, że nie zapomnieli o wegetarianach i weganach. Po posiłku odwiedziliśmy kolejno zatokę Tersane, Sunken City, Simena Village, Three Cross Village i Yağlıca Bay. Uwaga, odwiedzając  Simena Village nie wracaj bez spróbowania naturalnych lodów „domowej roboty”  których degustacja jest tam obowiązkowa 😊 . Na koniec przerwa na herbatę w Çamlık i powrót w kierunku Kaş.

Simena Village

Każda z naszych poprzednich wypadów czy wypraw przynosiła nam wielu nowych, cudownych znajomych i przyjaciół. Również podczas tej podróży los zetknął nas z  przesympatycznym Nagihan i jego żoną. Wycieczka po morzu się skończyła, ale nasza znajomość nie. Umówiliśmy się wieczorem na spotkanie w klubie nocnym, który zachęcił nas do siebie swoim repertuarem muzyki z lat 80-tych i 90-tych. Wspominaliśmy  czasy kiedy byliśmy dziećmi jak i lata licealne. Tak zakończyliśmy naszą drugą i zarazem ostatnią noc w Kaş. Serdeczny kontakt z naszymi przyjaciółmi poznanymi w Kaş, pomimo dzielącego nas fizycznego dystansu,  utrzymujemy po dzień dzisiejszy. Do zobaczenia w Kaputaş.